JEST! MAM TO! – czyli jak klient wrabia sprzedawcę

Zagrożenie dla każdego sprzedawcy to pewne słowa, których używają kupujący. Ci doskonale wiedzą, w jaki sposób podbudować sprzedawcą i go zaangażować. Konsekwencje są straszne. Od nie sprzedania produktu/usługi po frustrację i zdenerwowanie z dzielenia się wszystkim i coraz większym zaangażowaniem bez nagrody!Oto kilka przykładów:

  • Oferta brzmi bardzo zachęcająco
  • Dobrze to wygląda
  • Myślę, że to dobry produkt

To tylko 3 teksty, które sprzedawcy mogą usłyszeć podczas prezentacji, gdzie czują, że już są blisko zamknięcia. A tymczasem okazuje się, że to tylko sztuczka klienta, by wciągnąć sprzedawcę.

Słyszałeś kiedyś o prawie zaangażowania? NIE? To warto nadrobić, gdyż właśnie z tego względu sprzedawcy oddają sprzedaże, oddają marżę, tracą zmysły i odchodzą ze sprzedaży.

Klient za pomocą kilku chwytów, tekstów – wciąga sprzedawcę, a ten zaczyna mu co raz więcej oddawać, aż czuje, że został wykorzystany. Ok, nie o tym dziś.

Jakie znasz słowa, które klient mówi do Ciebie, a wtedy Twój głos w głowie mówi – MAM TO!, SPRZEDAŁEM!, JEST!, W KOŃCU!, BĘDĘ MIAŁ PROWIZJĘ!, UAAAA!

Napisz je proszę w komentarzach do tego wpisu